Lily Harris
Usiądź wygodnie i powoli zamknij powieki. Wyobraź sobie 1,75 metrów czystej Amerykanki z blond włosami do pasa, w luźnej bluzce i obcisłych, czarnych leginsach, które idealnie leżą na jej zgrabnych nogach. Czarne, wiązane buty z grubą podeszwą. Obwieszona naszyjnikami i rozmaitymi bransoletkami. Czerwone usta wyróżniają się na tle jasnej karnacji. Spoglądasz prosto w jej oczy; piękne, błękitne. W czarnej ramce tuszu do rzęs i kredki jej oczy zostały jeszcze bardziej uwydatnione. Przyglądasz się jej przez dłuższy czas. Nagle widzisz jak podchodzi do Ciebie z gracją, z dziwnym uśmiechem na twarzy. Zbliża usta do Twojego ucha i słyszysz niski, namiętny głos: "Co się tak ku*rwa gapisz?!".
Na pierwszy rzut oka Lily może wydać się strasznie chamską i wredną osobą. Prawdomówna aż do bólu, nie lubi, a wręcz nie potrafi kłamać. Nie wyróżnia się z tłumu, a przynajmniej się stara, choć często ma to odwrotny skutek. Potrafi się bić i nie raz to robiła. Po paru bójkach ma nawet kilka małych, lekko widocznych blizn. Jest dość spontaniczną osobą, a przynajmniej tak o niej mówią. Ale choć mogłoby wydawać się, że Lil uchodzi za osobę towarzyską, często woli wieczory spędzać sama, przy kominku w mieszkaniu, z dobrą książką i ciepłą herbatą. Dla osób, na których jej zależy, zrobi wszystko. Dla nich ściągnęłaby księżyc, gdyby tylko mogła.
- Nie odmówi papierosa ani alkoholu.
- Ma rudego kota, który wabi się Vege.
- Gra na gitarze i fortepianie.
- Ma swój własny zespół, w którym śpiewa.
- Posiada kolczyk w wędzidełku górnym.
- Nie uczęszcza do szkoły, odkąd skończyła 18 lat.
- Ma motor, którego nazwała Suzi.
W pigułce
Lily Harris | 20 lat; 19 marca 1993r. | Pracuje w bibliotece | Pochodzi z Filadelfii | Biseksualna | Mieszka w apartamencie w centrum San Diego odziedziczonym po dziadku | Piosenkarka
wątki, powiązania
chętna na propozycje
proszę się nie bać, ja nie gryzę

